niedziela, 29 maja 2016

VICHY IDEAL SOLEIL AKSAMITNY KREM DO TWARZY 50+

Hej :)

Pogoda Nas rozpieszcza w szafie zostawiłyśmy kurtki ,  płaszcze ,  szaliki a na prowadzeniu są sukienki spódniczki kostiumy . Czy nie czekamy na to cały rok ?Ja czekam :)

Słońce to nie tylko przyjemność dla naszego ciała ale również niebezpieczeństwo które często bagatelizujemy , przyznam się szczerze , że dopiero po przeszczepie nerki czyli 4 lata temu sumiennie dbam o ochronne przeciwsłoneczną , przed po kremu sięgałam  zazwyczaj na wakacjach ale też to nie było konieczne .


Druga sprawa jest taka , iż nasza świadomość z roku na rok rośnie , ja wychowałam się w latach 90 tych wtedy na plaże zabierało się oliwkę Bambino i leżało do upadłego :)Niestety opalenizna była Trendy i nikt nikt nie używał filtrów .

Na całe szczęście czasy się zmieniły i rynek oferuje nam wachlarze możliwości .

Podczas researchu blogosfery w celu wyboru kremu ochronnego do twarzy wybrałam VICHY IDEAL SOLEIL matujący krem do twarzy ,jednakże nie doczytałam iż na półkach stoi również łudząco podobny aksamitny krem do twarzy .

Oczywiście w domu zorientowałam się , iż to nie ten krem a recenzję miał okropne , szczerze wcale nie miałam ochoty go używać przecież tylko będę się świecić jak choinka a na mojej twarzy powyskakują same niespodzianki , ale czy tak było ?





ZDANIEM PRODUCENTA :
Krem przeznaczony jest do ochrony przeciwsłonecznej skóry twarzy suchej i normalnej )

Zgodnie z informacją od producenta zawiera filtr  MEXORYL SX XL  które zapewniają wysoką ochronę UV oraz UVA (osoby z przebarwieniami powinny być zadowolone )
Aksamitna formuła kremu nawilża skórę przez 24 h a przebarwienia i zmarszczki zredukowane .
Hipoalergiczny
Wodoodporny
Opakowanie : 50 Ml
Cena :  ok 60 zł stancjonarnie , online znajdziemy taniej
MOJA OPINIA
Krem nie klei się i nie pozostawia tłustej powłoki bardzo szybko się wchłania przy okazji bardzo subtelnie pachnie ale przyjemnie .

Używam go pod makijaż i moim zdaniem makijaż lepiej utrzymuje się z nim niż bez niego...serio sama byłam zdziwiona ale faktycznie tak jest :)
Skóra zaczyna się świecić po ok 8 godzinach , a zaznaczę iż mam skórę mieszanką a nie suchą i normalną do jakiej krem jest zalecany .
Nie zapycha przez moment miałam takie obawy ale to krem KIEHL'S był sprawcą po jego odstawieniu jest już ok :)

I co najważniejsze działa  cera nie jest opalona a moje przebarwienia z którymi mam problem  nie są mocniejsze .
Nie wymagam od kremu ochronnego by nawilżał i tak stosuje dodatkową pielęgnację zatem swoją funkcję spełnia znakomicie





Zatem śmiało pakujcie go w torby plaże , miejsce stawiajcie w łazience jest świetny :)

2 komentarze:

  1. Nie miałam jeszcze kremów z tej serii Vichy, ale marka mnie niespecjalnie przekonuje. Nie wykluczam jednak, że kiedys się skuszę, L'Oreal ma całkiem porządne serie przeciwsłoneczne.

    OdpowiedzUsuń